Chillida Leku — po baskijsku „miejsce Chillidy" — to muzeum plenerowe, które Eduardo Chillida (1924–2002) stworzył dla własnych prac na 11 hektarach łąk i lasów w Hernani, dziesięć minut od San Sebastián. W latach 80. rzeźbiarz wraz z żoną Pilar Belzunce kupili dom wiejski Zabalaga, baskijskie caserío z 1594 roku, i przez około piętnaście lat odnawiali go oraz kształtowali otaczający krajobraz. Muzeum otwarto 16 września 2000 roku, dwa lata przed śmiercią artysty: miejsce, które sam zaprojektował, gdzie ponad czterdzieści monumentalnych rzeźb ze stali Corten, żelaza i granitu stoi wśród drzew i traw, patynując w atlantyckim świetle.
Chillida to najsłynniejszy współczesny artysta Kraju Basków — były bramkarz Realu Sociedad, który porzucił studia architektoniczne w Madrycie dla rzeźby, pracował w Paryżu pod koniec lat 40., a potem wrócił do domu, by kuć żelazo w baskijskiej tradycji. Jego publiczne dzieła zdobią miasta w całej Europie: Peine del Viento (Grzebień Wiatru, 1977) — trzy stalowe szpony wczepione w skały, gdzie zatoka San Sebastián spotyka się z otwartym morzem; Elogio del Horizonte nad Gijón; berlińska rzeźba przed Federalnym Urzędem Kanclerskim. Zdobył Nagrodę Wolfa, Nagrodę Księcia Asturii i japońskie Praemium Imperiale, a jego setna rocznica urodzin została uczczona międzynarodowym programem „Eduardo Chillida 100 Years".
Ta wizyta różni się od każdego konwencjonalnego muzeum. Spacerujesz po łąkach własnym tempem, okrążając rzeźby wielkości domów, a następnie wkraczasz do katedralnego, drewnianego wnętrza domu Zabalaga — opróżnionego i odbudowanego przez Chillidę jako jedną, przestronną przestrzeń — gdzie prezentowane są mniejsze prace z alabastru i stali. Muzeum zamknięto w 2011 roku i ponownie otwarto w kwietniu 2019 po starannej renowacji, z nowymi nasadzeniami holenderskiego projektanta krajobrazu Pieta Oudolfa przy wejściu. Wejście odbywa się w wyznaczonych przedziałach czasowych, a muzeum jest nieczynne we wtorki i środy — dwa fakty, które warto uwzględnić w planach. My rezerwujemy Twój slot, Ty po prostu przybywasz i wchodzisz.